Największa sztuczna wyspa na świecie i inne atrakcje Dubaju

Hotel w kształcie żagla, wyspa palma, czy najwyższy budynek świata, czyli największe atrakcje Dubaju. Zobaczyć je można np. jeżdżąc autobusami turystycznymi, do których można wsiadać i z nich wysiadać.

Idę wzdłuż zatoki patrząc na statki transportowe, po czym decyduję się na przejażdżkę autobusem Hop On Hop Off. Najpierw jednak muszę znaleźć przystanek. Okazuje się on małym oszklonym, klimatyzowanym pomieszczeniem, ale kiedy do niego wchodzę, kilku panów wychodzi. Trochę mnie to krępuje, że niektórzy traktują mnie jak trędowatą.

Podjeżdża autobus. Całodniowy bilet na czerwoną i niebieską linię kosztuje ok. 240 zł, bilet dwudniowy to koszt niespełna 300 zł. Trasę niebieskiej linii autobus pokonuje w ok. 2 godziny 40 minut.

Przy Spice Souk wsiadam w czerwony autobus. Ta linia ma przystanki m.in. przy Gold Souk, Spice Souk, Dubai Creek, Dubai Mall, Dubai Museum, Old Souk, a także niektórych hotelach jak Sheraton czy Riviera Hotel. Jedziemy wzdłuż zatoki dubajskiej, a następnie kierujemy się do centrum mijając World Trade Center i wieże dubajskie. Na 10 przystanku przy Dubaj Fountain, można się przesiąść w niebieską linię.

Wysiadając na 11 przystanku można wejść do najwyższego budynku świata – 828 metrowego Burj Khalifa. Turyści nie mogą wjechać na najwyższe – 163 piętro. Taras widokowy mieści się bowiem na 124 piętrze na wysokości 452 m. Poza tym w hotelu mieści się hotel, apartamenty oraz biura.

Na przystanku 10 Dubai Mall można się przesiąść w niebieską linię. Kiedy wchodzę dostaję zimną wodę z lodówki. Szukam biletu i pokazuje kierowcy, ten zdziwiony mówi do mnie: „Ale przecież nie prosiłem o pokazanie biletu”.

Niebieska linia jedzie nad Zatoką Perską, można zobaczyć sławny budynek w kształcie żagla Burj Al Arab, dojechać do wyspy Palmy, która stanowi jeden z symboli miasta, czy wysiąść na plaży. Jadąc mijamy wiele meczetów. Ciekawie wygląda też park wodny Wild Waldi.

Wysiadam przy Jumeirah Beach Hotel i idę w kierunku plaży. To jedno z miejsc, które najbardziej podoba mi się w Dubaju, poza tym stąd mam idealny widok na hotel potocznie nazywany Żaglem, który mieści się na sztucznej wyspie oddalonej o 280 m od brzegu. Fundamenty zaprojektowanego przez Toma Wrighta hotelu zabezpiecza 230 betonowych filarów, umieszczonych 40 m pod ziemią. Wyspa połączona jest z lądem wijącym mostem, którego budowa trwała 3 lata. Burj Al Arab nazywany jest 7 – gwiazdkowym hotelem, w którym znajdują się same apartamenty. Najmniejszy ma pow. 169 m2, największy 780m2. W luksusowych  pokojach znajdują się prywatne widy, kino i łoża obrotowe.

Następnie niebieski autobus jedzie w stronę tzw. Palmy, czyli Palm Jumeirah, największej sztucznej wyspa na świecie. Jej powierzchnia jest większa niż 800 boisk futbolowych. Niektórzy uważają ją za architektoniczny cud świata. Kształt wyspy przypomina daktylową palmę (jeden z symboli ZEA) z 16 liśćmi. Całość otacza 11 kilometrowa wyspa w kształcie półksiężyca połączona z palmą tunelem. Żeby dostać się na wyspę z lądu trzeba pokonać 300 metrowym most. Budowa palmy ruszyła w 2001 roku, w 2007 r. wprowadzili się tam pierwszy mieszkańcy. W pierwszej części wyspy mieszczą się podobne do siebie budynki, na jej końcu Hotel Atlantis.

Dubaj to jeden wielki plac budowy. Ciężko zwiedza się to miasto, gdzie na każdym kroku powstają nowe budynki. Tutaj wszystko musi być naj: największe centrum handlowe świata, najwyższy na świecie budynek, największa sztuczna wyspa, największy hotel itd. Kompletnie nie mój klimat. Sami Dubajczycy podobno mają wile przywilejów w tym bezpłatne studia w kraju lub za granicą. Obcokrajowcy łatwo mogą znaleźć pracę i dopóki ją mają, mogą tu mieszkać tak długo jak zechcą, ale nie mają żadnych szans na uzyskanie obywatelstwa. To mogą uzyskać tylko osoby urodzone w tym kraju.

Patronem medialnym projektu jest National Geographic Traveler.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.