Boże, ja chcę żyć

to wzruszająca modlitwa Riany. Prawie się popłakałam, ale obiecałam sobie, że zrobię wszystko co w mojej mocy, żeby pomóc Rianie spełnić jej marzenie, jakim jest wypuszczenie gepardów na kontrolowaną wolność.

Wszystko zaczęło się kilkadziesiąt lat temu od marzenia małej dziewczynki, która w książce zobaczyła zdjęcie geparda. W 2006 roku już dorosła Riana kupiła pierwszego geparda. Zostawiła stałą pracę i przeniosła się z Filą na farmę. Nie miała niczego, czasem nawet rezygnowała z jedzenia dla siebie, żeby wystarczyło na pokarm dla Fili. Dzisiaj Cheetah Experience to jeden z najbardziej znanych ośrodków opiekujących się gepardami. Obecnie w ośrodku mieszka ich 20 oraz 30 innych zwierząt. Wiele z nich zostało znalezionych na ulicy – niektóre były zranione, inne zostały same jeszcze jako maleństwa niezdolne do samodzielnego przetrwania, bo ich matka została zastrzelona czy zagryziona. 

Rianę poznałam już pierwszego dnia pobytu. Ina poznawała mnie wtedy z obowiązkami wolontariuszy i akurat miała iść na spacer z młodym lampartem Orionem. Riana poszła z nami i przegadałyśmy cały spacer. Od razu znalazłyśmy wspólny język. Ustaliłyśmy plan działania na najbliższe dni, a potem wspólnie realizowałyśmy, kręciłyśmy filmy i dyskutowałyśmy co i jak mogłabym zrobić. Marzeniem Riany, a od niedawna także moim celem, jest pomóc Cheetah Experience pozyskać sponsora na zakup gruntu, ogrodzenia pod napięciem elektrycznym, wyposażenia rezerwatu w naturalną żywność dla gepardów itp. Wtedy będzie się mogło spełnić marzenie Riany – wypuszczenie gepardów na kontrolowaną wolność.

Obecnie Riana stworzyła schronienie dla gepardów, które nie przetrwałyby samodzielnie na wolności. I tak w ośrodku mieszka Faith, która po tym jak zachorowała na zapalenie opon mózgowych, straciła koordynacje ruchową. Bibi, którą matka porzuciła tuż po porodzie, bo miała kikut zamiast ogona, a w konsekwencji nie dałabym rady samodzielnie polować. Ogon u gepardów stanowi bowiem ważny element w polowaniu, odpowiada za skręcanie. Riana także krok po kroku przygotowuje się do odbudowy populacji gepardów. Obecnie jest ich ok. 10 tys. Ośrodek jest częścią międzynarodowej księgi stadnej gepardów. Chodzi o  wzmocnienie genów gepardów, a w przyszłości wypuszczanie ich na kontrolowaną wolność.

Wczoraj była na kolejnej chemioterapii. Podczas porannego spotkania modliła się. To było wzruszające, kiedy mówiła „Boże,  ja chce żyć”. Mało się nie popłakałam, nawet jak o tym myślę to zbiera mi się na łzy. Modliła się o to, żeby Bóg pozwolił jej przeżyć do czasu, kiedy będzie mogła wypuścić gepardy na kontrolowaną wolność. Ja modlę się, żeby nam się udało i żeby Riana jeszcze przez wiele lat mogła się cieszyć szczęściem gepardów żyjących na wolności.

Patronem medialnym projektu jest  National Geographic Traveler. 

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.