Genetycznie zmodyfikowana syrenka,

czyli moje ulubione miejsca w Kopenhadze.

Kopenhaga, która na pierwszy rzut oka wydawała się być miastem na jeden dzień, okazała się  pełna niespodzianek. Im dłużej tu jestem, tym bardziej mi się podoba.

Jednym z moich ulubionych budynków w Kopenhadze –  jest otoczony jeziorkiem Kościółek św. Albana z 1887 roku, który położony jest na skraju parku Churchilla. Jest to przeurocze miejsce. Przed nim znajduje się fontanna Gefion. Jak głosi mit Gefion – córka boga Odyna, miała zdobyć kawałek ziemi dla niego. Król Szwecji zgodził się podarować jej tyle ziemi, ile zdoła zaorać w ciągu jednego dnia i jednej nocy. Bogini zamieniła, więc swoich czterech synów w woły. W wyznaczonym czasie zaorali oni obszar wielkości dzisiejszej Zelandii. Gefion wyrwała ten kawałek i rzuciła go w morze. Powstałą w ten sposób wyrwę zapełniła woda –jezioro Wener.

Idąc dalej napotykamy przykucniętą postać dziewczyny wypatrującą ukochanego – to Mała Syrenka (Den Lille Havfrue). Gdzieś przeczytałam, że jest ona siostrą warszawskiej pół kobiety, pół ryby. Według legendy obie miały przypłynąć do wybrzeży Bałtyku w okolicach Gdańska i tam się rozdzieliły: jedna popłynęła w górę Wisły, druga do Kopenhagi. Ten najsłynniejszy pomnik Danii dorobił się kilku karykatur tzw. genetycznie zmodyfikowanych syrenek. Mnie najbardziej przypadła do gustu hojnie obdarzona przez naturę oparta o kamiennym pomnik, po którym spływał jej ogon. Od pasa w górę miała z 1,5 metra. Wdrapałam się do niej na górę.

Odwiedziłyśmy też bardzo fajne Muzeum Telekomunikacji, w którym dzieci mogą się przebierać za listonoszy (do dyspozycji mają profesjonalne torby i stroje, tyle, że w rozmiarach dla dorosłych, więc może to zabawa dla dorosłych:)) i bawić w pocztę: stemplować listy, czy wrzucać je do skrzynki.

 

Najładniejszy widok na Kopenhagę rozciąga się z wieży położonego w Chrisianshavn  Kościoła Zbawiciela (Von Frelsers Kirke). Krętymi zewnętrznymi schodami można wejść na wieżę kościoła. Dziwiło mnie, że w pewnym momencie zrobił się koreczek – okazało się, że schody sukcesywnie zwężają się, aż do momentu, że mieści się na nich tylko jedna osoba. Wieża w obecnym kształcie została dobudowana w 1752 r.  Kościół mierzy ponad 90 metrów, a jego charakterystyczną wieżę widać niemal z każdego punktu Chrisianshavn.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.