Góra Stołowa

nazywana jest Umlindi Wemingizi, czyli Strażnikiem Południa. To za sprawą afrykańskiej legendy o czterech gigantach.

Według wierzeń ludu Xhosa, zraniony syn króla słońca, Qamatha nie był w stanie ochronić stworzonego przez siebie kraju przed zazdrosnym smokiem morskim Nganyambą.  Dlatego matka Qamatha, bogini Djobela stworzyła czterech gigantów, którzy mieli chronić czterech krańców świata: Północy, Południa, Wschodu i Zachodu.  Stoczyli oni zacięte bitwy z Nganyambą, ale jeden po drugim zostali zabici przez smoka morskiego. W ostatniej chwili wszyscy wznieśli prośby do bogini Ziemi, aby ta zamieniła ich w góry. W ten sposób nawet martwi mogli strzec świata. I tak największy z gigantów Umlindi Wemingizi, który był Strażnikiem Południa został przemieniony w Górę Stołową.

Zbudowany z granitów i piaskowców masyw widzę już z samolotu. To właśnie Góra Stołowa, którą widać niemal z każdego miejsca w Kapsztadzie.

Na Górę Stołową (1086 m n.p.m.) można wejść jedną z tras, bądź wjechać kolejką linową (stacja Table Mountain Cableway znajduje się przy Tafelberg Road i można tam dojechać m.in. czerwonym autobusem hop on hop off). Ja z braku czasu wybieram to drugie rozwiązanie. Wsiadam do wagonika tak, żebym miała przed sobą górę, ale podczas jazdy wagonik obraca się wokół własnej osi, tak więc mam widok na każdą stronę. Widzę urwisko, ludzi schodzących z góry.

Ostatni wagonik w zależności od pory roku zjeżdża o 18 między majem a wrześniem, a nawet o 21.30 od połowy grudnia do połowy stycznia.

Z Góry Stołowej rozciąga się niesamowity widok na miasto, widać ocean, wieżowce, stadion. Idę przygotowaną dla turystów trasą, ale potem robi się fajniej, bo nie już jest tak równo, kamieniami, można obejść Górę Stołową dookoła. Wierzchowina to około 3 km², cała Góra Stołowa obejmuje obszar około 65 km².

Patronem medialnym projektu jest National Geographic Traveler.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.