Górski amfiteatr

Około godziny 17 dotarliśmy do Natal Reserve (Royal Natal and Rugged Glen), gdzie wynajęliśmy na noc domek. Ale zanim wjechaliśmy nastało przesłuchanie, w jakim celu przyjechaliśmy, kto zarezerwował nocleg, kim jest ta osoba, itd., itd. Ze względów bezpieczeństwa po godz. 19, na teren parku mogą wjechać tylko mieszkańcy domków.

Zostawiliśmy rzeczy w naszym uroczym domku o numerze 22 i korzystając z tego, że jeszcze było widno poszliśmy na spacer. Sprzed domu mamy zapierający dech w piersiach widok na amfiteatr, czyli 4-kilometrowy i wysoki na ponad 1000 m łańcuch skał bazaltowych.

Z Thendele, gdzie mieszkamy, udaliśmy się w stronę Devils Hoek. Przez ostatnie dwa tygodnie lało w tym regionie, ale jak przyjechaliśmy świeciło piękne słońce, a po deszczu zostały tylko kałuże.  Przepiękny krajobraz wyłaniał się zza chmur, potęgując wrażenia. Przeszliśmy przez wodospad. Widok rozciągał się na górę Policemen’s Helmet.

Początkowo uważałam, że przypomina grzyba, ale jak się bliżej przyjrzałam, to faktycznie można było zobaczyć głowę policjanta w hełmie.  Widoki przepiękne.

W drodze powrotnej poszliśmy do The Gorge, a potem zamiast ładnie wrócić, wybraliśmy drogę wiodącą w stronę parkingu. Potem był lekki hardcore, walka z czasem i zmęczeniem. Robiło się coraz ciemniej, a my szliśmy i szliśmy.

Jeszcze chcieliśmy zdążyć pojechać do pobliskiego hotelu na kolację. To było jedyne miejsce w okolicy, gdzie można było coś zjeść.

Kiedy wyjeżdżaliśmy z ośrodka, Pan przy bramce znowu nas przepytywał. Zważywszy na fakt, że byliśmy jednymi z nielicznych osób nocujących na terenie rezerwatu, było to komiczne.

Kiedy dojechaliśmy do hotelu w mojej głowie zaświtała jedna myśl: po kolacji tutaj zbankrutuje. Hotel wyglądał na taki, którego klienci latają prywatnymi helikopterami. Tymczasem okazało się, że ceny były niższe niż w Pretorii czy Johannesburgu. Za obiad – pastę w sosie pomidorowym z kulkami mięsnymi zapłaciłam ok. 12 zł. Szok.

Kiedy godzinę później wracaliśmy, procedura pytań została powtórzona. Że też im się to nie nudzi, a może właśnie dlatego, że im się nudzi, tak nas przepytywali w kółko.

2 Komentarze

  1. Jak zawsze świetne zdjęcia i fajne opisy, zazdroszczę (ale nie złośliwie), wszystkiego co udało się zobaczyć, wspaniałe widoki i wrażenia!!!!

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.