Kaniony Czarnogóry

Tym razem będziemy podziwiać górską część Czarnogóry, jej przepiękne kaniony, jezioro Czarne i mosty.

Z Sutomore kierujemy się na Podgoricę – stolicę Montenegro.  Mijamy największe na Półwyspie Bałkańskim jezioro Szkoderskie. Niesamowite widoki. Żałuję, że nie mogłyśmy zatrzymać się tam na dłużej. Za jeziorem była wioseczka, której mieszkańcy trzymali łódki w takiej większej kałuży.

Później, przez pewien czas krajobrazy nie zapierały dechu w piersiach. Przejechaliśmy obrzeżami Podgoricy. Same blokowiska, nic interesującego. Następnie kierowaliśmy się na drugie pod względem wielkości miasto w Czarnogórze – Nikšić i dalej na Šavnik. Śmiesznie to wygląda, bo to położone przy drodze „przelotowej” miasteczko (w ich nomenklaturze) bardziej przypomina osiedle. Jest tam poczta, stacja benzynowa i takie „osiedlowe” drogi.

Powoli zaczyna robić się pięknie. Dojeżdżamy do Žabljaka (ok. 3,5 tys. mieszkańców)  i położone 3 km dalej jezioro Czarne (Crno Jezero). Musimy przejść przez las, żeby dojść nad jezioro.  Roztaczają się piękne widoki na okoliczne szczyty. Jest to jedno z najbardziej romantycznych miejsc, jakie widziałam, nie dziwne, więc, że często jest wybierane na ślub. Szkoda, że na własne oczy żadnego nie widziałam. Po jeziorze można przepłynąć się łódką, bądź przejść je dookoła (3,5km).

Potem przejeżdżamy przez największy europejski i trzeci najgłębszy na świecie – kanion Tary. Zatrzymujemy się przy przepięknym, zaprojektowanym przez inżyniera Mijata S. Trojanovića moście na rzece Tara. Wzniesiono go w latach 1937-41. Podziwiamy most i ruszamy w dalszą drogę.

Nie mogę oderwać oczu od szyby. Rwące rzeki wyryły głębokie koryta kanionów – coś przepięknego. Udajemy się w kierunku  Mojkovacu. Chcemy zobaczyć jeszcze monaster Moraca i „serce kanionu”. Następnie kierujemy się na Podgoricę i znowu przejeżdżamy przez jezioro Szkoderskie do Sutomore.

1 Komentarz

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.