Kapsztad czerwonym autobusem

Kapsztad można zwiedzać czerwonym autobusem Hop On-Hop Off. Główna stacja mieściła się tuż obok mojego hotelu. Całodniowy bilet na czerwoną i niebieską linię kosztował 170 randów, czyli ok. 51 zł. Za 40 randów można wykupić wycieczkę statkiem, a za 100 randów nocne zwiedzanie miasta autobusem.

Pierwszy czerwony autobus wyrusza o 8 rano spod V&A Waterfornt. Kolejne odjeżdżają co 15 minut i tak do 17.15.  Późniejsze autobusy mają ograniczoną trasę. Spod Cableway ostatni odjeżdża o 20.05

Ja wsiadam na Long Street City Sightseeing, tutaj mieści się ich biuro i przestanek dla czerwonej, niebieskiej i żółtej linii. Nie mam wiele czasu, więc  nie wysiadam na Jewel Africa, tylko na kolejnej stacji Cableway, gdzie idę na kolejkę. Bilet kupiłam w biurze, więc nie muszę stawać w kolejce, żeby go nabyć, tylko od raz kieruję się do kolejki. Nie ma tłoku. Jedna grupa wsiada do wagonika, a po nich jesteśmy my, tak więc czekam zaledwie kilka minut. Górę Stołową opiszę w kolejnym wpisie.

Potem znowu wsiadam do autobusu i wysiadam na Camps Bay. Trasa autobusu teraz wiedzie przy oceanie, mija się restauracje i bary, można się przejść po plaży. To miejsce najbardziej podoba mi się z całego Kapsztadu. Ja kieruję się do położonej przy plaży na Victoria Road restauracji Ocean Blue. Mam nadzieję, że znajdę tu rybkę Snoek. Bardzo chciałabym jej spróbować, bo to typowa ryba dla tego regionu. Niestety nie mają jej, ale mają świeżuteńkiego Kinglipa, który też jej tradycyjną rybą z Kapsztadu. Zamawiam. Ryba jest ogromna i twardawa. To nie jest rozpływająca się w ustach Dorada, ale jest całkiem smaczna. Spaceruję jeszcze trochę brzegiem plaży i łapię następny autobus.

Autobus jedzie dalej Victoria Road oraz Beach Road mijając m.in. Marine Research Aquarium, Sea Point Pavilion, Sea Point Promenade, stadion, dojeżdżając do Wybrzeża Wiktorii i Alfreda (V&A Waterfront), następny przystanek jest przy Wieży Zegarowej (dwie ostatnie atrakcje opisze w odrębnym wpisie), Cape Town Convention Centre i wracamy do Long Street City Sightseeing. Jestem cała przemarznięta, było strasznie zimno i nie mogę się doczekać, aż wskoczę do ciepłego łóżeczka. Jest już późno i kilka przecznic dzielących mnie od hotelu muszę pokonać po ciemku. Zważywszy na ludzi jacy się tu kręcą, nie jest to najprzyjemniejszy spacerek.

Jeśli komuś nie chce się chodzić, można też pojechać żółtą linią z Long Street City Sightseeing do Castel of Good Hope następnie Distrixt Six Museum- SA Jewish Museum –Mount Nelson Hotel – SA Museum – ST Georges Cathedral. Ja wolałam przejść tą trasę na piechotę.

Natomiast trochę mi szkoda, że nie miałam już czasu na niebieską linię, która wyrusza z V&A  Waterfornt City Sightseeing i początkowo ma identyczną trasę, co czerwona Green Point – Winchester Mansions Hotel –  St Johns’ Road – President Hotel – Camps Bay, ale później ma przystanek przy Mariner’s Wharf skąd łódką można pojechać na wyspę fok. Podobno można zobaczyć tam setki fok. Kolejnym przystankiem jest ImizamoYethu Township Walk, skąd codziennie za 40 randów można pójść na 40 minutowy spacer z przewodnikiem. Położony w malowniczej część Hout Bay, bogaty w afrykańską kulturę obszar został założony w latach 90-tych. Głównie mieszkali tu czarnoskórzy, którzy budowali tymczasowe domy tzw. shaks.

Kolejne przystanki niebieskiej linii to World of birds, Constantia Nek, skąd można odbyć tzw. „Wine tour”, Kirstenbosch, Mount Nelson, Long Street City Sightseeing, Foreshore i V&A Waterfront City Sightseeing. Niebieska linia jeździ co 20 minut.

Ci, którzy wykupią dwudniowy bilet, mogą skorzystać też z darmowych wycieczek: historic walk and Bo-Kaap Walk. Obie ruszają z przystanku 5 na Long Street.

Patronem medialnym projektu jest National Geographic Traveler.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.