Katoomba

Katoomba to największe miasteczko w Błękitnych Górach. Tutaj zarezerwowałyśmy pokój w uroczym pensjonacie Kurrara Historic Guest House. W każdej chwili możemy zejść sobie na dół, żeby napić się herbaty (czajniki mam też w pokojach), zjeść ciastko czy posiedzieć przed kominkiem. Można wziąć sobie film na DVD. Codziennie rano właściciel przynosi świeże rogaliki i chlebek:).  Był też dżem z rabarbaru, co wywołało u mnie wspomnienia z dzieciństwa jak jedliśmy u babci na działce rabarbar maczany w cukrze :).

Nasz pensjonat jest urządzony w dawnym stylu. Bardzo przytulny.

Samo miasteczko ma jedną uliczkę z restauracjami. Pierwszego dnia kolację zjadłyśmy w The Common Cafe Ground (w osobnym wpisie). Innym razem zajrzałyśmy do The old city bank i The Hatteras cafe. W tej drugiej panowie grali gitarze i skrzypkach.

2 Komentarze

  1. Cześć,
    Czytam Twojego bloga z zainterresowaniem. Wybieram się do Australii w listopadzie i bardzo mi pomagają Twoje wpisy. Mam pytanie. Ile dni trzeba sobie zarezerwować w Blue Mountains i jakie sa ceny hoteli?

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.