Kraj metalowych pieczarek

Albania to dziki kraj, spodobało mi się to podsłyszane gdzieś stwierdzenie. Faktycznie coś w tym jest.

W tym kraju jest 200 tys. bunkrów. To pozostałość po rządzącym przez 10-lecia reżimie Envera Hodży. W latach 1945-1985 wybudowano ich 800 tys. (wartość jednego wynosiła tyle, co dwupokojowe mieszkanie). Komunistyczny dyktator chciał bowiem całkowitego odcięcia Albanii od zagranicy i dążył do samowystarczalności kraju. Bunkry miały zaś ochronić ludność przed atakami ze strony Związku Radzieckiego, Jugosławii, czy „imperialistycznego Zachodu”, których się obawiał popadający w coraz większą paranoje dyktator. Po upadku władzy komunistycznej w 1991 roku, rolnicy zaczęli je odkopywać. Niektórzy zaczęli je wysadzać, aby odzyskać stal. Obecnie zostało ok. 200 tys. metalowych „pieczarek” – część z nich jest „ozdobą krajobrazu”, niektóre są przerabiane na np. na hostele.

Albania to kraj, gdzie według jednych pierwszeństwo ma mercedes, według innych każdy je ma. I tak każdy jeździ i chodzi po ulicy jak chce i nie chodzi tylko o pierwszeństwo czy przestrzeganie znaków drogowych, tylko ogólnie o zasady ruchu na drodze. Tutaj nikt się nimi nie przejmuje, część samochodów jedzie w poprzek, inne pod prąd. Piesi przekraczają ulice w miejscu, które sami uznają za dogodne i w sposób, który im się podoba, tak więc często idą ulicą dłuższy kawałek, nie zważając na jeżdżące po niej samochody.  Ani na samochody ani na znaki zakazu ruchu dla krów, nie zważają te zwierzęta, które często można spotkać chodzące nieśpiesznie na ulicach.

Na ulicach można spotkać też osiołki i bardzo ciekawe pojazdy, chyba albańskiej myśli technicznej.

W miejscowościach, przez które przejeżdżaliśmy w kawiarniach przesiadywali sami Panowie, kobietom podobno nie wolno.

Na drogach widać cała masę niewykończonych domów. Podobno 2 mln mieszkających za granicą Albańczyków wraca do kraju, buduje jedno piętro domu, po czym znowu wyjeżdża na zarobek. Za jakiś czas wraca, aby dobudować kolejne piętro domu. Jak dwaj bracia budują dom, to najczęściej są to dwa identyczne domki (często bliźniaki), które nie różnią się od siebie nawet kolorem.

Zapraszam też na moją stronę na Facebooku: 
http://www.facebook.com/swiatoczamigoski

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.