Maleńkie królestwo Suazi

Już nie pamiętam, kiedy ostatni raz byłam na podobnym przejściu granicznym. Pierwsza kontrola – jeszcze po stronie RPA. Wręczyli nam karteczkę na samochód, na następnej musieliśmy zostawić auto na parkingu i wejść do budynku, podejść do okienka, tam pokazać paszporty. Kolejny punkt kontrolny celniczka odebrała od nas karteczkę na samochód. Przekroczyliśmy granicę RPA. Teraz czekała nas jeszcze granica Suazi, a to oznaczało kolejne przejścia, kolejne budynki i pieczątki. Musieliśmy jeszcze zapłacić 50 ZAR podatku drogowego i byliśmy w Suazi, maleńkim państewku położonym w środku RPA.

Królestwo Suazi uniezależniło się od Wielkiej Brytanii w 1968 r.  To  jedno z najmniejszych państw na kontynencie liczy nieco ponad 17 tys. km², a zamieszkuje je ok. milion sto tysięcy osób.

Zamierzamy tu spędzić kilka następnych dni. Znowu zapowiadało się na brzydką pogodę, ale chmury albo zostawały w tyle, albo się rozchodziły.

Najpierw jedziemy do parku Mlilwane, gdzie mamy spotkać naszego przewodnika. Ponieważ ten miał się spóźnić godzinę, rozejrzeliśmy się po parku. Po drodze spotkaliśmy zebry i impale.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.