Moholoholo, czyli na ratunek dzikim zwierzętom

Położony w północnej części RPA ośrodek rehabilitacyjny Moholoholo (The very great one) został założony w 1991 roku. Trafiają tam dzikie zwierzęta, które zostały np. zranione, osierocone, czy otrute. Celem ośrodka jest wypuszczenie ich na wolność jak dorosną lub wyzdrowieją. Te, które zostały trwale zranione lub z innych powodów, nie przetrwałyby samodzielnie na wolności, na zawsze zostają w Moholoholo pełniąc rolę ambasadorów swoich gatunków. Obecnie w ośrodku znajduje się 140 zwierząt, głównie ptaki, ale również lwy, lamparty, serwale, a nawet nosorożec, żyrafa czy antylopa szabloroga.

Centrum czynnie też działa na rzecz niezabijania dzikich zwierząt. Chodzi m.in. o współpracę z farmerami. Ci zamiast zastrzelić lamparta czy karakala, który zabił im zwierzęta hodowlane, łapią go i dzwonią do Moholoholo. Pracownicy ośrodka przyjeżdżają i zabierają zwierzę. Następnie, jeśli jest ono zranione poddają go rehabilitacji, jeśli zdrowe od razu szukają mu miejsca na wolności (o tym dłużej w kolejnym wpisie).

Moja podróż po RPA nie ograniczy się do Moholoholo i okolic Hoedspruit, odwiedzę też Kapsztad, centrum rehabilitacji pingwinów, przejadę jedną z najpiękniejszych tras RPA, a na koniec spędzę dzień w Dubaju.

Zapraszam Was do lektury kolejnej podróży połączonej z wolontariatem. Będzie się działo.

Patronem medialnym projektu jest  National Geographic Traveler. 

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.