Mrówkojad wielki

Ma długi –ok. 60 centymetrowy, cienki, różowy język, który wyciąga 60 razy na minutę. Może zjeść do 30 tys. insektów dziennie. Poznajcie mrówkojada wielkiego.

To był śmieszny i bardzo udany, pełen wrażeń dzień. Pracowałam dzisiaj z Francisco 2. Najpierw przygotowywaliśmy jedzonko, ciachaliśmy owoce, potem on poszedł po mięsko, a ja pod nadzorem Natalii robiłam koktajl mrówkojadom. Ćwiartka pociętej na kawałki papai, trzy czwarte banana w plasterkach, kawałek marchewki w kawałkach, 2 jajka, pół puszki psiej karmy, pół jogurtu, jakieś płatki, witaminy, 240 mln mleka, 400 mln wody i to wszystko wymiksowane na papkę. Papaja, banan, marchewka były podane w gramach – dokładnie to ważyłam przed zrobieniem koktajlu. 

 

W zasadzie po pierwszym koktajlu resztę sama zrobiłam, tylko się upewniałam, żeby nie popełnić błędu, druga mikstura dla mrówkojadów czteropalczastych była nieco inna, ale podobna np. zamiast jajka dawałam same żółtko, a zamiast psiej karmy z puszki – chrupki nasączone w wodzie i zmielone mięsko. Kiedy pierwszy raz byliśmy u mrówkojada wielkiego Francisco 2 obiecał mi, że następnym razem wejdę z nim do zagrody i dotrzymał obietnicy. Teraz zawsze wchodziłam z nim. Za pierwszym razem odciągnął mrówkojada jedzonkiem, ja weszłam pierwsza, a on z mrówkojadem za mną. Weszłam do jego jaskini, daliśmy mu jeść i cichaczem się wycofaliśmy. Drugi mrówkojad  chyba był już bardzo głodny, bo gonił Francisco.

Mrówkojady wielkie są pięknymi zwierzakami o szarobrunatnej sierści z czarnymi i białymi pasami na ramionach. Są to całkiem spore zwierzaki. Długość ich ciała z ogonem może przekraczać 2 metry. Ich wagę szacuje się na ok. 45 kg, ale podobno waga najcięższych osobników przekroczyła 65 kg. Mrówkojady wielkie mają długi nos i nie mają zębów. Mają słaby wzrok, za to doskonały węch, dzięki któremu wykrywają mrówki. Mają długi –ok. 60 centymetrowy, cienki, różowy język, który wyciągają 60 razy na minutę. Mogą zjeść do 30 tys. insektów dziennie.  Pozostają w ciąży ok. 190 dni. Rodzi się jedno małe, które waży 1-2 kg. Podobno potrafią pływać.

Żyją samotnie. Są aktywne w ciągu dnia. Przesypiają 15 godzin dziennie. Szukają miejsca pod krzewami, w płytkim zagłębieniu. Puszysty ogon służy im za kołderkę albo parasol przeciwsłoneczny.

Potem nakarmiliśmy mrówkojady czteropalczaste. Naprzeciwko ich klatki jest klatka Chico i Chici. Chica jak widzi, że głaszczę mrówkojady jest zazdrosna i wystawia ogon. Ja nawet bym jej nie dosięgnęła, bo obie klatki dzieli alejka, ale ona i tak przemieszczała się wzdłuż klatki i wystawiała do mnie ogon. Żeby jej nie było smutno pogłaskałam ją, jak wyszłam. A Chico mój kochany, nie chciał być głaskany przez Francisco, tylko przeze mnie. Mój niunio najukochańszy. Ale Francisco też lubią zwierzęta i on je bardzo lubi.

Potem musiałam posprzątać cztery klatki ptaków. Im dłużej tu jestem, tym sprawniej pracuję. I oczywiście przed lunchem moje „ulubione” zajęcie: rozpakowywanie skrzynek i sortowanie jedzenia. Nie lubię tej roboty, ale to ogromna pomoc dla ośrodka. Poza tym dzięki temu zwierzaki mają bardzo urozmaiconą dietę i np. małpeczki mogą dostawać rarytasy w postaci winogron.

Patronem medialnym projektu jest National Geographic Traveler.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.