Mrucząca bogini

Młoda puma Afrodite do Criadouro Onca Pintada trafiła z zoo, jak miała cztery miesiące. Często przychodzi do krat, żebym ją miziała i wtedy mruczy. Podobno ma zmienne nastroje, ale i tak marzyłam, żeby wejść do niej do klatki i się z nią pobawić. W sumie to marzyłam, żeby regularnie do niej wchodzić, niestety to było nierealne.

Kiedy Cris się dowiedziała, że marzę o tym, żeby wejść do Afrodite, od razu namówiła Luciano, żeby ze mną poszedł i pewnego dnia zabrał mnie do niej. Niestety nie był to wymarzony dzień na odwiedziny, bowiem zaczęło lać. Jak wiadomo jak jest gorąco dzikie koty są spokojne, jak pada i jest chłodniej, mają ochotę na zabawę. Zanim weszliśmy do niej do klatki musieliśmy przeczekać deszcz, bowiem lało. Afrodite była poddenerwowana. Ja zaś byłam podekscytowana. Gdybyśmy od razu weszli do niej byłabym spokojna, ale to czekanie budowało we mnie napięcie. Koty wyczuwają strach w człowieku. Ja się nie bałam, ale pewnie moje podekscytowanie też było wyczuwalne. Kristina się bała i Afrodite od razu to wyczuła i lekko ją zaatakowała. Luciano powstrzymał pumę i nic się nie stało. Od tej chwili Kristina nie odstępowała Luciano. Ja bardzo chciałam nawiązać bliższy kontakt z Afrodite.

Przyszła do mnie się pobawić, zaczepiała mnie łapeczkami, więc bawiłam się z nią jakby była psem. Luciano powiedział mi, że ona będzie próbowała wygrać ze mną, więc może być coraz bardziej agresywna. Tego zaś nie chciałam, więc spokojnym głosem oczywiście po polsku przemówiłam do niej. Powiedziałam jej, że jest niegrzeczna i można tak się bawić itp. Od razu się uspokoiła i odeszła. Potem patrzyła się na mnie z zamiarem skoku, więc znowu się do niej odezwałam spokojnie, że tak nie można, że trzeba być grzecznym kotkiem itd. Luciano był pod wrażeniem. Bardzo serio powiedział mi: „Ona Ciebie rozumie i słucha”.  Kiedy podeszła do Luciano, mogłam ją jeszcze pogłaskać. Myślę, że gdybym mogła wchodzić do niej codziennie zaprzyjaźniłybyśmy się. Niestety nie miałam z kim. Większość pracowników bała się jej i nie wchodziła do jej klatki, a Luciano przyjeżdżał tylko na weekendy i był zajęty.  Mam nadzieję, że jeszcze będę miała kiedyś okazję pracować bezpośrednio z pumami, to wspaniałe  i bardzo ciekawe koty.

Puma w rzeczywistości jest większa od lamparta, ale nie jest zaliczana do dużych, tylko do małych kotów, bo nie potrafi ryczeć. Potrafi za to mruczeć. Uwielbiałam te chwile, gdy przychodziłam do Afrodite, a ona podchodziła do krat. Wtedy mogłam ją pogłaskać, a ona  mruczała z zadowolenia. Pumy mają małe głowy i piękne mordki. Ich oczy wyglądają jakby były umalowane. Afrodite miała piękne zielone oczy, smukłą sylwetkę i była prześliczna. Jej sąsiad Napoleon był nie przesadzając upasiony.

Dorosłe pumy mogą ważyć nawet  ponad 120 kg, ale założę się, że on ważył więcej. Zawsze za mną podążał jak przechodziłam koło jego klatki. Przepiękna była także Sol (słońce), zwłaszcza na mordce. Miała klasyczne kocie spojrzenie. Mogłam się nią wpatrywać godzinami. Sol mnie chyba polubiła, bo czasem podchodziła do krat, że mogłam ją pogłaskać.

Pumy osiągają wysokość 70 cm. Zwierzęta te mają największe tylne nogi ze wszystkich kotów. To zaś pozwala im na potężne skoki – niemal 6 metrów wzwyż i 14 m w dal. To jeden z najbardziej zwinnych i skocznych drapieżników.  Mogą biec z maksymalną prędkością ok. 80 km na godzinę.

Po ok. trzymiesięcznej ciąży rodzi się 1-3 kociąt. Ich waga waha się od 230-450 g.  Ich beżowe futro pokryte jest cętkami, które z wiekiem całkowicie wyblakną. Przez pierwsze 20 miesięcy piją mleko matki. Mimo, iż długość życia na wolności wynosi nawet 20 lat, średnio żyją o połowę krócej. W niewoli mogą żyć nawet do 25 lat.

Patronem medialnym projektu jest National Geographic Traveler.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.