Najbardziej niebezpieczne zwierzę w Afryce

Bawół należy do afrykańskiej  „Wielkiej Piątki”, czyli najtrudniejszych do upolowania zwierząt.

Tzw. wielka piątka Afryki, czyli afrykański słoń i bawół, nosorożec, lew oraz lampart, to bynajmniej nie największe zwierzęta świata. Określenie to, myśliwi przybywający do Afryki nadali zwierzętom, które najtrudniej było upolować. Dziś polują na nie turyści z aparatami fotograficznymi. Ja miałam szczęście widziałam wszystkie z bliska. Z lwami, lampartami oraz nosorożcem pracowałam.

Bawoły widziałam kilka razy. Ostatni raz w parku Nhoveni, kiedy wysiedliśmy i udało nam się do nich całkiem blisko podejść. Musieliśmy jednak być ostrożni, bo bawół afrykański, inaczej kafryjski, jest najbardziej niebezpiecznym zwierzęciem na tym kontynencie. To duże ok. 180 cm zwierzę o wadze dochodzącej do 1000 kg, jest urodzonym mordercą. Jego bronią są potężne zakręcone rogi, których długość może przekraczać metr.  Mają bardzo grubą skórę i potrafią szybko biegać (65 km/h). Dorosłe bawoły potrafią skutecznie obronić się przed stadem lwów. Bawoły zabijają więcej myśliwych niż jakiekolwiek inne zwierzę, dlatego niektóre poradniki dla myśliwych odradzają polowania na nie. Niektóre źródła podają, że w Afryce ofiarą bawołów pada nawet 200 osób rocznie.

 Bawoły są roślinożerne i żyją w dużych, nawet 400 osobowych stadach. My widzieliśmy kilkunastoosobowe stado. 

Bawoły lubią przebywać w wodzie i błocie. Kąpiele błotne to dla nich naturalna termoregulacja oraz metoda na pozbycie się pasożytów. Z insektów futro bawołów oczyszczają bąkojady i czaple zwyczajne, które siadają na ich grzbiecie.

Patronem medialnym projektu jest National Geographic Traveler.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.