Najlepsi przyjaciele: żyrafa, nosorożec i antylopa

W Moholoholo są trzy sierotki mniej więcej w tym samym wieku: nosorożec, żyrafa i antylopa. Może wydaje się to dziwne, ale są one najlepszymi przyjaciółmi.

Jedna z najpiękniejszych scen jaką widziałam w życiu to żyrafa dająca buziaki nosorożcowi. Te drugie bowiem witają się dotykając nosami. Żyrafa Gerald schylał się więc do swojej przyjaciółki Oliwi i dotykał jej rogu pyszczkiem. Słodziaki.

Osierocone dziewięciomiesięczna żyrafa Gerald, jego rówieśniczka nosorożec Oliwia i antylopa Patel były bowiem najlepszymi przyjaciółmi w ośrodku. To były jedyne dzieci, które wolno chodziły po ośrodku i na ogół można było je spotkać razem.

Uwielbiałam je obserwować jak nawzajem się kopiowały: Gerald i Patel jadły granulat, więc Oliwia też chciała. Oliwia i Patel jadły trawę, więc Gerald (żyrafy na wolności nie jedzą trawy), też wyginał się na wszystkie strony, żeby móc poskubać trawę, tymczasem Patel skubała liście (antylopy normalnie nie jedzą liści). Byli jak trzej muszkieterowie, czasem mieli nieporozumienia między sobą, ale bronili się nawzajem i dotrzymywali sobie towarzystwa. Kiedy Oliwia była zamykana w swojej zagrodzie, na przerwę na śniadanie dla wolontariuszy, Patel i Gerald podążali za nią i towarzyszyli jej przy wejściu do jej zagrody.

Kiedyś Patel uznała, że ptaki w klatce obok stanowią zagrożenie i zaczęła je atakować rogami, Gerald od razu stanął w jej obronie, Oliwia też się nastroszyła. Po drugiej stronie zebrały się ptaki, które też się stroszyły. Ta wojna nerwów wyglądała przekomicznie.

Jednak nawet wśród przyjaciół zdarzają sprzeczki. Kiedyś Oliwia zaczepiała Geralda. Myślę, że chciała się bawić. Ten zaś nie miał na to ochoty, bo akurat jadł. Oliwia zaś zignorowała podstawową zasadę, nie zaczepiaj żyrafy kiedy je i dalej zaczepiała Geralda. Ten dawał jej znaki, odganiał ją nogą jak natrętną muchę, ale ta się tym nie przejmowała. Gerald w końcu się zdenerwował i kopnął Oliwię w róg. Troszkę poleciała jej krew i zaczęła biegać jak szalona. Patel dotrzymała jej kroku. Strasznie mi się jej szkoda zrobiło. Tymczasem Oliwia swoją złość postanowiła wyżyć na pracownikach ośrodka i wszystkich po kolei atakowała. Na szczęście nie mieliśmy wtedy żadnych turystów. Takie chwile zdarzały się bardzo rzadko. Normalnie trójca ta żyła w zgodzie i miłości.

To była niezwykła przyjaźń między żyrafą, nosorożcem i antylopą. Życie potrafi być piękne.

Patronem medialnym projektu jest National Geographic Traveler.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.