Najsłodsze gepardziątka na świecie

Horizona i Hope poznałam jak miały 8 tygodni i mieszkały jeszcze ze swoją mamą Jessie. To cudowne móc obserwować całą rodzinkę z bliska, jak mama całuje swoje dzieci, czy jak się razem bawią.

Myślałam, że to chłopak i dziewczynka, tymczasem okazało się, że Hope to też chłopak. Jeszcze przez kilka dni myślałam o nim jako o dziewczynce, także ze względu na jego mordkę. Horizon jest szczuplejszy i ma ciemniejsze futerko. Jest też odważniejszy. Hope za to często go kopiuje.

Może to dziwnie zabrzmi, ale Hope i Horizon miały szczęście, że urodziły się w ośrodku. Na wolności do dorosłości dożywa tylko 10 proc. noworodków.

Na ogół rodzi się 3-5 małych. Małe rodzą się ślepe i bezbronne, ważą zaledwie 250-350kg. Dopiero po 10 dniach od narodzenia otwierają oczka. Mając 6-8 tygodni przechodzą na mięsko. Małe mają także dłuższą sierść ciągnącą się od szyi do ogona (tzw. reksy), dzięki niej wydają się większe, łatwo mogą ukryć się w wysokiej trawie, a  wyglądem podobno przypominają także niezwykle groźne zwierzę -  miodożera.

Na ogół gepardy zostają z matką do 18 miesiąca życia, aż ta nauczy je sztuki polowania i przetrwania.

My musieliśmy nasze oddzielić wcześniej. Wszystko przez to, że Jessie coraz mniej pozwalała na zajmowanie się nimi, a te robiły się coraz bardziej dzikie. Niestety małe nie mogły zostać wypuszczone na wolność. Po pierwsze tylko jedno należało do Cheetah Experience, a Riana nie chciała rozdzielać rodzeństwa. We dwójkę zawsze będzie im raźniej. Jak podrosną trafią do wyselekcjonowanego ośrodka w Nowej Zelandii, gdzie będą ambasadorami swojego gatunku. W niewoli zwierzętom żyje się dużo lepiej jak są oswojone. I tak przenieśliśmy maluchy do oddzielnego, specjalnie dla nich przygotowanego pomieszczenia.

Rene pozwoliła mi się nimi zajmować. Horizon od razu pozwalał mi się głaskać i interesował się moją osobą, Hope nas obserwowała i dawała się pogłaskać, ale chwilę jej zajęło zanim zaczęła do mnie podchodzić. Czasem jeszcze popiskują, biedaczki tęsknią za mamą, ale jak je tylko pogłaszczę, to przestają. One są strasznie śmieszne, na ogół się ze sobą bawią. Mnie też zaczepiają. Uwielbiają moje buty:). Horizon dzisiaj stanął na tylnych łapkach, przednie położył na ramionach i dał mi buziaczka. Hope podszedł do mnie i mnie pacnął łapką w czoło. Uwielbiam je.

Potem poszłam jeszcze do reszty moich milusińskich. Zorro jak mnie zobaczył, to podszedł do siatki, żebym go pogłaskała. Gepardy wylegiwały się na trawce, ledwo wyciągnęłam ręce, żeby pogłaskać Eden, jak ta zaczęła mruczeć. Ona jest moją ulubienicą. Już niedługo będę z nią spała pod gołym niebem, już nie mogę się doczekać. Trzeba się wpisać na listę i czekać na swoją kolej. Jedna osoba może spać pod gołym niebem z Eden i Faith, a inna z Gabrielem.

Popieściłam Missy i poszłam do wilków. Shakira jest jak mój pies, łapką mnie smyra, żeby ją głaskać. Uwielbiam to.  Amy zaś bardzo chciała, żebym ją popieściła, szła ze mną wzdłuż ogrodzenia aż do wejścia. Oj jak się ocierała o mnie, pieszczoszek mój kochany.

Patronem medialnym projektu jest  National Geographic Traveler. 

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.