Najstarsze otwarte jaskinie na świecie (Jenolan Caves)

Jaskinie Jenolan to kompleks 300 jaskiń krasowych znajdujących się w australijskich Górach Błękitnych. Mają one 340 milionów lat i są to najstarszymi otwartymi jaskiniami na świecie. Jaskinie Jenolan przez tysiące lat były nazywane przez Aborygenów „ciemnymi miejscami” (Binoomea). Ich obecna nazwa, która oznacza „wysoko położone miejsce”, została przyjęta w 1884 r.

Jaskinie Jenolan oddalone są 175 km od Sydney i 80 km od Katoomby, w której się zatrzymałyśmy.  Krętą asfaltową, często wąską, ale niezwykle malowniczą drogą dojeżdżamy do jaskiń. Żeby nie marnować czasu, od razu poszłyśmy dowiedzieć się jak i kiedy można je zwiedzać. Do punktu z biletami dotarłyśmy o 13.25, a o 13.30 startowało dwugodzinne zwiedzanie z przewodnikiem jaskini River. O 14 można było zobaczyć jaskinię Lucas, ale podobno jest mniej ciekawa. Mimo, że od rana nic nie jadłyśmy, zdecydowałyśmy się na River. To był bardzo dobry wybór.

W sumie otwartych dla turystów jest 11 jaskiń o różnym stopniu trudności. W najłatwiejszych jest 288 schodów. My wybrałyśmy najtrudniejszą. Mieliśmy do przejścia 1271 metrów i 1298 schodów do pokonania. Pierwsze czekały na nas przed samym wejściem do jaskini. Na zewnątrz rozciągał się widok na jeziorko.

Przewodnik starał się wprowadzić nastrój jakbyśmy byli w „dzikiej jaskini” i co chwila kazał nam się odwracać. Jaskinia inaczej wygląda z przodu, inaczej z tyłu (jak się odwrócimy) i żeby w dzikiej jaskini znaleźć wyjście trzeba wiedzieć jak ono wygląda. Zważywszy na to, że wszystko było super podświetlone (to akurat uważam za plus), a chodziliśmy po przygotowanych „ścieżkach” – równiuteńkie schody miały poręcze, a w niektórych miejscach była nawet wykładzina, trudno było mi wyobrazić sobie, że jestem w dzikiej jaskini. Potem zaczęliśmy żartować, że będziemy podążać w stronę światła, bowiem to włączało się na kawałek, przez który akurat mieliśmy przejść.

Wnętrze jaskini było przepiękne. Niesamowite formacje skalne jak np. stalaktyty, stalagmity oraz niemal niewidoczne podziemne rzeki. Niesamowitych wrażeń dostarczył mi Pool of Reflections, czyli głębokie podziemne jezioro z nieruchomą taflą, w którym z uwagi na jego zabarwienie wszystko się odbijało niemal jak w lustrze.

Zaprawiona po wolontariacie nawet nie poczułam odrobiny zmęczenia, ale jedna starsza pani zasłabła. No cóż Australijczycy mają takie dziwnie pomysły, żeby w wieku 84 lat chodzić po jaskiniach. Nawet dla mojej koleżanki po 30-tce był to nie lada wysiłek, nie mówiąc już o starszej Pani. Akurat na tym przystanku, na którym zasłabła, nie było działającego telefonu, więc przewodnik pobiegł do kolejnego punktu, żeby wezwać pomoc. Potem czekaliśmy, aż przyszło trzech sanitariuszy. Tymczasem nasz przewodnik ani myślał dalej iść. W końcu ruszyliśmy. Na nasze szczęście, bo na dworze się ściemniało, a nas czekała jeszcze drga powrotna. W Australii jazda po ciemku może być o tyle niebezpieczna, że na ulice wyskakują kangury, a droga była kręta i wąska.

Wombat na drodze

Jeszcze jadąc do jaskiń widziałyśmy na drodze wiele potrąconych kangurów, a nawet jednego zabitego wombata. Kiedy koło niego przejechałyśmy zastanawiałyśmy się czy śpi czy jest martwy. Zawróciłyśmy podczas pierwszej okazji, żeby to zbadać. Kidy pod niego podjechałyśmy nie ruszał się, ale nadal nie byłyśmy pewne czy nie żyje. Chciałam wysiąść, żeby to sprawdzić, ale Martina, która nasłuchała się o wyczynach Phila (wombata z Lone Pine, który na wszystko się rzucał i wszystkich gryzł), bała się, że mnie zaatakuje. Jak wracałyśmy leżał w tej samej pozycji, tak więc chyba nie żył:(

Po drodze udało nam się zobaczyć też sporo żywych kangurów. Przy jednym (akurat była taka zatoczka) na chwilę się zatrzymałyśmy, ale uciekł:(

2 Komentarze

  1. Witaj. Faktycznie te jaskinie robią niesamowite wrażenie byliśmy tam w 2008 roku na [naszej] jesieni, w tym roku 2016 zwiedzaliśmy jaskinie Niedzwiedzią w Kletnie [kotlina Kłodzka] też robi wrażenie, może nie jest tak potężna[gabaryty] jak Jenoland ale [nie o kompleksy chodzi] też jest piękna i na miejscu! . Wg oprowadzających jeszcze wszystkie jaskinie nie zostały odkryte , część jest badanych!. W każdym razie jest co obejrzeć, polecam Jaskinie Niedzwiedzią.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.