Nowe odkrycie

To niesamowite, że niezależnie od tego jak długo tu jestem, wciąż mnie coś zaskakuje. Kiedy myślałam, że poznałam już wszystkie zwierzęta w ośrodku, okazało się, że jednak nie.

 

Przed przyjazdem do Criadouro Onca Pintada bardzo dobrze się przygotowałam. Dokładnie przestudiowałam stronę internetową ośrodka, na której znalazłam listę zwierząt, które tam mieszkają. Nauczyłam się nazw wszystkich gatunków po angielsku i na wszelki wypadek po portugalsku, co okazało się bardzo przydatne.

Ponieważ ani razu nie widziałam Galictis cuja, myślałam, że po prostu ich już nie ma w ośrodku. Tak więc miałam ogromną niespodziankę, kiedy pracując z Natalią odkryłam, że jednak są. Po prostu wcześniej, gdy ona u nich sprzątała czy je karmiła, ja sprzątałam u ptaszków. Pewnego dnia skończyłam wcześniej i poszłam jej poszukać. Miała być w klatce obok, byłam przekonana, że u papug, a znalazłam ją trochę niżej właśnie u Galictis cuja. Nigdy wcześniej ich nie widziałam, bo zwierzątka te ukrywają się gdzieś w buszu i rzadko wychodzą.

Galictis cuja to zwierzątka z gatunku łasicowatych. Ze względu na swoje umaszczenie przypominały mi mini miodożery. Mają bowiem dwukolorowe futerko, na głowie mają jakby białą/ kremową opaskę, ich futro na grzebiecie jest  żółto (biało)-czarne, a pozostała część tułowia i łapy są całkowicie czarne. To smukłe zwierzątka, a długości sięgającej niespełna 70 cm i wadze do 2 kg. Są niezwykle szybkie i zwinne. Dużym zagrożeniem dla nich jest urbanizacja, bo tracą naturalne siedliska.

Patronem medialnym projektu jest National Geographic Traveler.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.