Opera w Sydney

Opera, jak większość rzeczy w Sydney lepiej wygląda z daleka. Z bliska jest małoatrakcyjna i wygląda staro.

Płatna wycieczka z przewodnikiem po Operze to kompletna strata czasu i pieniędzy. Większość godzinnego zwiedzania (wbrew temu co jest napisane w przewodnikach dostępna jest tylko taka opcja. Co pół godziny rusza nowa grupa) skupia się na historii lub budowie opery. Wszystko to można przeczytać w przewodniku lub Internecie. Słuchaliśmy przewodnika stojąc na korytarzu, albo oglądaliśmy filmy. Weszliśmy zaledwie do dwóch sal – koncertowej i teatralnej (w żadnej z nich nie można było robić zdjęć). Jedyne, co było fajne w tej wycieczce, to fakt, że akurat trafiliśmy na próbę koncertu Czajkowskiego. To było coś niesamowitego. Można było docenić akustykę hali, którą wzmacniały zwieszające z sufity mikrofony. W sali teatralnej byliśmy około 5 minut. Potem mogliśmy kupić zdjęcia – nas w środku Opery, w sali koncertowej i teatralnej, przed Operą itd. – oczywiście zrobione na greenboksie. Taka książeczka kosztowała 40 AUD.

Byłam strasznie zawiedziona, bowiem byłam na podobnym zwiedzaniu Opery w Berlinie i to było coś wspaniałego. Pokazali nam wszystko, co się dzieje za kulisami, jak aktorzy wjeżdżają na scenę, wszystkie mechanizmy, które pozwalają na działanie opery, garderoby i inne pomieszczenia techniczne. To było mega interesujące.

4 Komentarze

  1. Witam,
    Z tego co piszesz wynika, że nie warto zwiedzać budynku rano, jeśli planujemy obejrzenie przedstawienia w Operze wieczorem. Czy sądzisz, że zobaczymy to co na wycieczce?

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.