Orion na polowaniu

Mały Orion potrafi być najsłodszym lampartem na świecie, dawać buziaczki, patrzeć na człowieka tymi swoimi pięknymi oczami, potrafi się też ślicznie bawić, ale czasem coś w niego wstępuje i jest nie do zniesienia. Jego ulubiona zabawa to polowanie. Wystarczy się na chwilę odwrócić się do niego plecami, a mały Orion już się czai i poluje, ale jak mu się powie „Widzę cię”, na ogół traci zainteresowanie. Tylko w chwilach mega niegrzeczności nic sobie z tych słów nie robi. Nawet jeśli ktoś przechodzi obok jego klatki nie zwracając na niego uwagi, ten już się czai i poluje, czasem skacze na siatkę. Najśmieszniejszy jest, kiedy udaje, że na mnie nie patrzy niby coś z boku go zainteresowało, ale szykuj się do skoku np. na moje nogi. Lubię się z nim bawić, czasem sama udaję, że na niego poluję.

Dla mnie na ogół jest delikatny, tzn. skacze na mnie bez pazurków, podgryza mnie delikatnie, nie robiąc mi krzywdy. Miał też kilka zabawek, którymi się  z nim bawiłam. Jedną z jego ulubionych była piłka, która hałasowała jak ją się turlało, lubił też swoją huśtawkę i poskręcany sznurek. Jedno było pewne z Orionem nie można było się nudzić.

Biedaczek jednak zachorował i mimo specjalistycznej pomocy, nie udało się nic zrobić. Odszedł. Tak strasznie mi smutno. Orion na zawsze pozostanie w moim serduszku.


Patronem medialnym projektu jest  National Geographic Traveler. 

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.