Perła Europy

Najpiękniejsze więzienie świata – tak o Montenegro mówili jego mieszkańcy, w czasach kiedy Czarnogóra tworzyła z Serbią federację. Czarnogórcy śmiali się, że nawet mucha nie wyleci. W maju 2006 roku w wyniku referendum Montenegro oddzieliło się od Serbii i zyskało niepodległość.

Dla mnie Czarnogóra to jeden z najpiękniejszych krajów Europy. Na tej małej powierzchni – kraj liczy niespełna 14 km2 – jest morze, góry, jeziora. Jest przecudnie.

Zatrzymałyśmy się w Sutomore – nadmorskim miasteczku leżącym w połowie linii brzegowej. Dzięki temu, że wyjazd zaplanowałyśmy na początek września, czyli tuż po sezonie, nie było tłumów na plażach, a pogoda była idealna zarówno do zwiedzania jak i do plażowania.

Nasze miasteczko samo w sobie nie miało zbyt wiele atrakcji do zaoferowania, ale leżało w dobrym punkcie (wszędzie miałyśmy blisko, przykładowo do Petrovacu miałyśmy ok. 30-40 min autobusem, a do Starego Baru ok. 25 minut) i miało fajną plażę ciągnącą się przez 1,3 tys. m. Nie była ona zbyt szeroka – w naszym ulubionych punkcie zmieściłyby się na niej cztery rzędy leżaków, a poza tym była przy barze, dzięki czemu miałyśmy dostawę zimnych napojów (kelner chodził) i toaletę „pod ręką”. Co za wygoda.

Wzdłuż plaży, na poziomie wyżej był deptak. Po jego obu stronach były sklepiki (z ręcznikami plażowymi, kołami, kostiumami i spożywcze) oraz knajpy czy bary. Wieczorem można było pograć np. w bilarda na otwartym powietrzu, albo pójść do któregoś z baru. Muzę (z maszyny lub na żywo) grali tak głośno, że słychać ją było na całym deptaku. Pogadanie z kimś w pubie graniczyło z cudem, nawet zamówienie coli było nie lada wyzwaniem. Wszystkie imprezy kończyły się około 1 w nocy i wtedy życie na deptaku zamierało.

Dalej dochodziło się do targu (mają tu pyszne owoce) i na przystanek autobusowy. Trzeba było uważać, bo kierowcy tutaj w ogóle nie zwracają uwagi na pieszych. Poza tym mało kto mówił po angielsku. Na szczęście jeszcze trochę pamiętałam serbski, więc jakoś się dogadywałam. Nie ma tu zbyt wielu turystów z zachodniej Europy. Dominują Czesi i Rosjanie. Raz spotkałam grupę z Azji. Przez cały wyjazd nie widziałam ani jednej czarnoskórej osoby i ani jednego Azjaty (poza wspomnianą wycieczką).

Do Czarnogóry można pojechać samochodem, albo dolecieć do Dubrownika (Chorwacja) i po 10 minutach jest się w Montenegro. Żeby dotrzeć do Sutomore potrzebowałyśmy niespełna 3 godzin.

W Czarnogórze obowiązuje Euro.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.