Pływający targ (Damnoen Saduak)

Ponieważ mieszkamy daleko od centrum drugi dzień pobytu wykorzystujemy na wycieczkę poza miasto. Wstajemy przed 5 rano, żeby wcześnie dojechać na targ wodny (pływający targ) w Damnoen Saduak (ok. 105 km od Bangkoku). Podczas naszego pobytu byłyśmy tam dwa razy. Najpierw pojechałyśmy ze zorganizowaną wycieczką i dotarłyśmy na miejsce po 10 (mimo, że spod naszego hotelu wyruszyliśmy o 5 rano. Trochę nam zeszło zanim zebraliśmy wszystkich turystów.) Wówczas przeżyłam ogromne rozczarowanie. Za drugim razem byłyśmy sporo wcześniej i było dużo ciekawiej, ale nadal nie tak, jak to jest pokazane na pocztówkach, czy opisane w przewodnikach. Za pierwszym razem do targu dopływaliśmy elektryczną taksówką  (longtail boat),  potem kto chciał mógł się przesiąść do innej łodzi, wiosłowanej przez Taja lub Tajkę i za 150 BHT (ok. 17 zł) popływać po targu. Minęliśmy zaledwie kilka łodzi Tajów sprzedających owoce, pozostali sprzedawali souveniry. Po obu stronach na lądzie stoją stoiska z pamiątkami, do których sprzedawcy kijami zakończonymi hakiem przyciągają łodzie z turystami. Za drugim razem było znacznie więcej „pływających sklepów” z owocami, słodyczami czy posiłkami.  Widziałam nawet Taja, który płynął łodzią pełną pokrojonego, surowego mięsa. A jedna Tajka miała nawet reklamę swojej „pływającej restauracji”.

4 Komentarze

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.