Profesjonalny łapacz papug

Stałam się profesjonalnym łapaczem papug. Spokojnie łapałam je tylko w  celu zbadania, Trzeba dbać o zwierzątka.

Wszystko zaczęło się w dniu kiedy George (weterynarz) spytał mnie czy pomogłam bym mu w badaniu papug. Poszliśmy z nim  i Gabrielem (biologiem) do budynku, w którym po dwóch stronach mieszczą się klatki papug. Sprzątałam tam pracując z Francisco 1.

Wchodzimy do klatki z czarnym, długim workiem zakończonym metalową, okrągłą obręczą  i musimy złapać do niego papugę. Pierwszą złapałam przez przypadek, bardzo mnie to ucieszyło. Byłam niezwykle dumna z siebie. Potem Gabriel ją trzymał, a George ją badał: osłuchiwał, podawał lekarstwo, czasem wyrywał pióro do analizy płci, takim przyrządem jeździł po plecach, żeby stwierdzić czy jest w ciąży, a na końcu je ważył. Potem Gabriel wytłumaczył mi, że papugę mogę złapać w locie, albo od dołu. Czasem szybko mi szło, czasem się męczyłam, aż wypracowałam metodę, kiedy papuga była nisko, albo na podłodze, podsuwałam jej worek pod nogi, i szybkim, zdecydowanym ruchem ciągnęłam go góry, papuga wpadała do worka, a ja przekręcałam metalową obręcz na górze, żeby nie wyleciała z niego. Z czasem stałam się w tym całkiem niezła.

Potem Gabriel pokazał mi jak mam trzymać papugę. Najpierw  kciukiem przytrzymywałam lewą stronę głowy, palec wskazujący kładłam na głowie, a pozostałymi palcami przytrzymywałam prawą stronę głowy. Kiedy trzymałam czaszkę, drugą ręką łapałam za kostki u nóg i skrzydła ptaka. Nie było to wcale takie proste, bo papugi próbowały się wyrywać i ku mojemu zdumieniu, niektóre były całkiem silne. Trochę mnie to stresowało, ale na szczęście podołałam. Jak George już zbadał papugę musiałam wrzucić ją do czarnego małego worka. Bałam się, że zrobię jej krzywdę, więc byłam bardzo delikatna. W końcu jedna wkurzona papuga mnie udziobała w palce. George powiedział mi, żeby je wrzucała. Zapytałam, więc czy nie zrobię im krzywdy, powiedział, że nie. Więc wrzucałam je zabierając jak najszybciej ręce z worka. Na początku cała odskakiwałam, co wywoływało uśmiech na twarzy George’a i Gabriela. Później się nauczyłamJ

George dał mi słuchawki, żebym sama mogła osłuchać papugę. Dududududu, to było niesamowite jak jej bilo serducho.

To było bardzo ciekawe doświadczenie.

Patronem medialnym projektu jest National Geographic Traveler.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.