Przerażona Eden

Gepardy zamiast ładnie się bawić, walczyły ze sobą. Biedna Eden bardzo się przestraszyła. Kiedy przyszła pora karmienia i chciałam ją zaprowadzić do zagrody, okazało się to niewykonalne. Już szła, kiedy coś ją przestraszyło i stanęła. Płoszył ją każdy szelest. Próbowałam ją uspokoić, trochę mi to zajęło.

0 10 poszłyśmy z Ali nakarmić Lunę, sześciotygodniowego czarnego lamparta. Już coraz rzadziej piła mleczko, a coraz częściej dostawała mięsko. Jak dorośnie będzie ważyła ok. 40 kg. Samce ważą do 80 kg. Lamparty są nieco ponad 100 dni w ciąży, a  dojrzałość płciowa osiągają w wieku 2,5 lat. Żyją do 15 lat na wolności i do 20 w niewoli.

Luna jest śliczna, sympatyczna i przekochana. Po posiłku trochę się z nią pobawiłyśmy maskotkami. Maleństwo samo przyszło do mnie na kolanka, żeby się ze mną popieścić. Dla mnie to największa radość, kiedy zwierzęta same do mnie przychodzą. Potem wyprowadziłyśmy ją na spacerek na trawkę przed pomieszczeniem dla wolontariuszy.

Po drugiej stronie siatki była Eden, która chodziła za nami w tą i z powrotem, strasznie było mi jej szkoda, bo ona nadal była poddenerwowana. Poszłam jeszcze do niej, żeby do końca ją uspokoić. Na szczęście się udało.

Dzisiaj Keal zrobił nam na lunch pyszne jedzonko tzw. Potjie. Nazwa potrawy bierze się od garnka, w którym się ją przygotowuje. My dostaliśmy kluski z sosem pomidorowym, wieprzowiną, cebulką i grzybkami.

Potem poszłyśmy z Karen do serwali. Mój pobyt w Cheetah Experience zbliża się ku końcowi i chcę jeszcze wykorzystać ostatnie dni. Serwale słodko sobie spały, więc trochę je pogłaskałyśmy i poszłyśmy do lampartów. Dołączyła do nas Ina, dlatego mogłyśmy je odwiedzić (zasada min. 3 osób). Zorro od razu do mnie przyszedł się przytulić. Uwielbiam go. Mogłabym z nim spędzać całe dnie.

Potem poszłyśmy jeszcze do wilków, które też przywitały nas buziaczkami. Poszłyśmy z nimi na drewnianą platformę i głaskałyśmy na zmianę. Następnie tradycyjnie wypieściłam Maksa, Amy i Jacka. Missy miała ochotę na pieszczoty, więc ją też pogłaskałam, polizała mnie przez kraty. Strasznie żałuję, że nie mogę mieć z nią bezpośredniego kontaktu, bo ją uwielbiam. Jest cudowna i taka piękna.

Patronem medialnym projektu jest  National Geographic Traveler. 

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.