Przyjęta do wilczej rodziny

Wilki zaakceptowały mnie już pierwszego dnia pobytu. To niesłychany zaszczyt, niektórzy są tu od miesiąca i jeszcze nie zostali przyjęci do wilczej rodziny.

 

W naszym ośrodku mieszkają dwa prawie sześcioletnie wilki. Nikita i Shakira zostały sprowadzone z Kanady. Siostry miały wziąć udział w projekcie policyjnym. Chodziło o stworzenie superpsa z połączenia wilka z owczarkiem niemieckim. Te pierwsze mają bowiem 2 mln receptorów węchowych, co oznacza, że mają 100 razy lepszy węch niż ludzie i mogą wyczuć zapach z odległości 12 km. Szczekają jak psy i mogą jeść psie jedzenie. Niestety nie udało się ich wyszkolić. Tak obie trafiły do Cheetah Experience. Biała Shakira jest samicą alfa, dlatego trzeba poświęcać jej więcej uwagi niż szarej Nikicie.

Pierwszy kontakt z wilczycami miałam już pierwszego dnia rano. Poszliśmy posprzątać ich klatkę. Kiedy wyrywałam chwast, podbiegła do mnie Nikita, żeby mnie powąchać. Zaraz po niej dołączyła Shakira. Powąchały mnie. Na razie nie wyciągałam do nich rąk, żeby ich nie wystraszyć. Najważniejsze było dla mnie, że do mnie podeszły i że się nie bałam. Po południu poszłyśmy do nich z Iną. Jak zamykałam im klatkę, zostałam kopnięta prądem. Nikt mnie nie uprzedził, że ich ogrodzenie jest pod napięciem elektrycznym. Nie wiedziałam co się stało.  Ina poszła przywitać się z wilkami, weszła z nimi na drewnianą platformę i powiedziała, żebym podeszła. Najpierw przyszła do mnie Nikita, zaraz po niej dołączyła Shakira. Wyciągnęłam do nich ręce, żeby pogłaskać je po nogach, bo tylko do nóg sięgałam. Kiedy na chwilkę przestałam je głaskać, łapkami zaczepiały moją rękę, żebym kontynuowała. Obie polizały mnie też po buzi. Zostałam zaakceptowana:). To nieopisana radość. Weszłam na platformę i zaczęłam je głaskać. Co za emocje i to już pierwszego dnia.

Jak weszłam do wilków Shakira właśnie rozmawiała z lwami, te pierwsze ryczały, a ona wyła. Coś niesamowitego, zresztą zobaczcie sami: 

Patronem medialnym projektu jest  National Geographic Traveler. 

6 Komentarze

  1. Wow świetnie. Wilki to cudowne stworzenia. Trochę na ich temat czytałam. Polecam książkę „Żyjący z wilkami”, ukazuje losy człowieka, który dołączył do stada dzikich wilków. Dodatkowo przedstawia wyniki swoich obserwacji i wnioski dotyczące zachowania tych zwierząt. Pisałam kiedyś o tej pozycji u mnie na blogu, jeśli jesteś zainteresowana, to podaję linka http://www.kreatywnieoswiecie.pl/inne/369/.

    Stworzenie krzyżówki wilka z owczarkiem niemieckim miało miejsce na ternie Czechosłowacji w latach 50 ubiegłego wieku. Efektem tych prac jest powstała rasa: czechosłowacki wilczak. Psy te są bardziej odporne od owczarków, ale mają również trudniejsze charaktery.

    Drugim przypadkiem (właściwie to pierwszym, bo wcześniejszym) jest rasa Saarlooswolfhond, połączenia genów wilczych i psich dokonano w Holandii , jeszcze przed II wojną światową.

    Powodzenia w wilczej rodzinie :)

    • Hej, dzięki. Książkę czytałam:)
      to ciekawe, co piszesz o mieszankach. W RPA z pomysły zrezygnowali, bo powstała mieszanka miała zbyt trudny charakter:)
      Pozdrawiam serdecznie
      Gośka

  2. Przepiękne i zarazem mądre stworzenia. My mieliśmy dwa husky, bo są bardzo spokrewnione z wilkami. Niesety naszych piesków już nie ma. Poważnie zachorowały i trzeba było je uśpić. Strasznie nam ich brakuje.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.