RPA od kuchni

Podczas kolacji temat zdominowała polityka w RPA. Okazuje się, że jest coraz gorzej. W maju 2009 roku później prezydentem został Jacob Zuma, który kilka lat wcześnie był oskarżony o gwałt i korupcję. 5 lat później znowu to on wygrał wybory. Afrykanerzy nie podchodzili z optymizmem do wyborów. Czarnoskórzy mieszkańcy RPA podobno byli zastraszani, albo ich głosy były kupowane. Dochodziło do tego, że niektórzy w dniu wyboru zamykali się w domu i udawali, że ich nie ma. Jeśli mają głosować wedle cudzego uznania, wolą w ogóle nie iść do urn.

Kolejnym problemem jest rozbuchana administracja.  Za Mandeli było 28 ministerstw, obecnie  jest ich 64, co czyni RPA krajem o najbardziej rozbudowanej administracji państwowej na świecie.

Poza tym pogarsza się stan dróg, o czym się przekonałam na własnej skórze. W zeszłym roku, kiedy zwiedzałam północą część RPA byłam zachwycona ich szerokimi, dobrymi drogami. W tym roku ciągle napotykaliśmy na drodze „budowę”, na której nie było żadnych pracowników i nic się nie działo. W niektórych miejscach, gdzie była przebudowa drogi, zdążyły wyrosnąć na niej kwiatki, w wielu miejscach była zdarta nawierzchnia, mnóstwo dziur i niekiedy tylko jeden „przejezdny” pas. 

Ogólnie moi rozmówcy stwierdzili, że w RPA żyje się coraz gorzej. Nawet pogoda zmienia się na gorsze.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.