Sekcja zwłok leniwca

Któregoś dnia Jorge, weterynarz, poprosił mnie o pomoc. Okazało się, że leniwiec, który niedawno przyjechał do ośrodka rozchorował się. Wydawało się, że wszystko jest dobrze, aż pewnego dnia przestał jeść. Jorge podejrzewał, że nie mógł się wypróżnić. Zwierzątka te czasem mają problemy do zaadoptowania się do życia w niewoli. Stres powoduje problemy trawienne.

Kiedy spojrzałam na chorego leniwca, miałam wrażenie, że umiera. Jorge zrobił mu lewatywę, podał kroplówkę. Poprosił mnie, żebym mu przyniosła butelkę z ciepłą wodą, chciał w ten sposób ogrzać leniwca. Ten jednak nie miał już siły walczyć. Nie chciałam patrzyć jak umiera. Opadała mu główka, miałam wrażenie, że on nie ma siły walczyć. Jorge próbował zahaczyć jego paznokcie o drzewko, ale bezskutecznie. Jorge poprosił mnie, żebym mu przyniosła butelkę z ciepłą wodą. Oparł na niej leniwca.

Mimo złych przeczuć chciałam wierzyć, że będzie dobrze. Miał małą główkę i tłuste futerko. Dwa dni potem weszłam do „szpitala” i zobaczyłam w klateczce pustą butelkę po coli, wiedziałam co to oznacza. Biedny leniwiec odszedł na tamten świat.

Jorge zrobił sekcję zwłok, żeby poznać przyczynę zgonu. Mogłam mu przy tym towarzyszyć. Było to niezmiernie ciekawe doświadczenie. Kiedyś w afrykańskiej szkole widziałam wirtualną sekcję żaby – przecięcie brzucha wzdłuż, a potem tak na ukos, na boki. W identyczny sposób Jorge precyzyjne rozciął brzuch leniwca. Mogłam się przyjrzeć jego wnętrznościom. Tak jak podejrzewał Jorge znaleźliśmy niestrawione jedzonko oraz niewydalony kał.  Zieloną maź z żołądka oddaliśmy do laboratorium do analizy. Widziałam też serce leniwca, jego wątrobę, mocz zebrany w pęcherzu.

Szkoda mi było tego malucha, ale też żałowałam, że straciłam możliwość poznania tego zwierzątka. Nigdy bowiem wcześniej nie widziałam leniwców. Tymczasem okazało się, że w ośrodku mamy jeszcze dwa zdrowe zadowolone leniwce. Są to śmieszne zwierzątka z okrąglutkimi twarzami, które swoją nazwę zawdzięcza powolnemu metabolizmowi (ok. 40-45 proc. niższemu niż wymaga tego jego masa ciała). Ten zaś powoduje, że tak wolno się poruszają i śpią po ok. 14 godzin dziennie. Leniwce nie piją wody. Do nawodnienia wystarczają im płyny z pożywienia. Żywią się liścimi z wybranych drzew.  Mają bardzo duży żołądek. Pełny stanowi nawet jedną trzecią jego całkowitej masy ciała.

Są to średniej wielkości zwierzęta (ważą 3,5 – 6 kg) o długich łapach i krótkim tułowiu. Ich sierść jest długa i gęsta. Żyje w niej specjalny glon, który nadaje jej zielonkawy kolor, dzięki czemu zwierzę może maskować się wśród liści. Bardzo ciekawa jest konstrukcja ich szyi, mają 9 kręgów szyjnych, co daje im możliwość obrócenia głowy o 270° bez poruszania ciałem. Leniwce mają długie (5-13 cm), hakowate, mocne pazury, których używają do złapania drzewa, na którym żyją. Na ziemię schodzą co kilka dni, żeby się załatwić. Kał zakopują w ziemi.

Po 11 –miesięcznej ciąży na świat przychodzi jedno małe, które waży 260-320 g. Leniwce mogą żyć nawet do 40 lat.

Patronem medialnym projektu jest National Geographic Traveler.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.