Skamieniałe wodospady

Krętą drogą jedziemy terenerowym samochodem po wertepach, żeby dotrzeć do Hierve del Agua (Wrzących Wód), czyli skamieniałych wodospadów. Z lokalnym przewodnikiem wybieramy się na krótki trekking. Otacza nas przepiękny, niepowtarzalny krajobraz.

Idziemy wyboistą dróżką, aż w końcu naszym oczom ukazują się przepiękne wodospady. Bogata w wapń i inne minerały woda, która spadała bądź ciekła do skalnej misy. Pod wpływem zmian temperatury i cieśnienia oraz utleniającego się dwutlenku węgla z wody powstała skorupa, która z pływem lat przekształciła się w kamienną kaskadę. Idziemy dalej po kamiennych schodkach, mijamy stojącego na nich osiołka. Nie chciałam go mijać z tyłu, żeby mnie nie kopnął, ale on się za każdym razem odwracał, gdy chciałam przejść koło jego pyska i tak chwilkę trwało, zanim w końcu koło niego przeszłam. Czeka nas jeszcze wspinaczka pod górkę. Wybieramy trudniejszą, czyli ciekawszą trasę, ale krótszą. Po takiej wąskiej „skale” noga za nogą idziemy dłuższy kawałek, a potem jeszcze musimy się wspiąć po niezbyt wysokiej skale i jesteśmy nad wodą, w której można się wykąpać. Przepiękne widoki. Robimy sobie zdjęcia w wodzie i z widoczkami. Naszą ulubioną miejscówką jest brzeg wody. Za nim jest taka półeczka skalna, której z przodu nie widać. W związku z tym jak się stanie na brzegu to ktoś, kto stoi przed nami (lub ogląda) zdjęcie myśli, że jeden krok do tyłu i spadamy w przepaśćJ

Następnie mijamy wzgórza kaktusowe i udajemy się do naszego jeepa.

1 Komentarz

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.