Szklane królestwo

Zrobienie szklanego słonia zajmuje minutę, pracuje nad tym siedem osób.

Po drodze zajeżdżamy do fabryki szkła Ngwenya Glass. Cała produkcja powstaje z w stu procentach odzyskanego szkła. Tysiąc kg szkła dziennie jest łamana, a następnie gotowana w temperaturze 1200 stopni. Potem na specjalne pręty nabiera się odpowiednią ilość rozgrzanego szkła. To przekazywane jest dalej do formułowania.

Przykładowo jednego słonia robi siedem osób. Trzy nabierają szkło i przekazują dalej kolejnym trzem osobom: jedna robi tułów, druga głowę, a trzecia uszy. Siódma osoba zajmuje się schładzaniem. Zrobienie jednej figurki słonia zajmuje ok. minuty.

Ta technika wyrabiania szkła pochodzi z lat 60-tych. Rozgrzane kawałki szkła formułuje się za pomocą dłuta i specjalnych nożyc i wygładza za pomocą mokrej gazety.

Kiedy figurka jest gotowa trafia do specjalnej chłodziarki. Szkło, żeby się nie zdeformowało, musi ostygnąć całe w tym samym tempie. Temperatura spada z 550 stopni do 30.  Następnie szklana figurka trafia do kontroli jakości i wypolerowania.

Fabryka jest ekologiczna. Nie tylko szkło pochodzi z odzysku, ale także olej. 50 proc. z  600 l zużywanego każdego dnia paliwa to nafta, a 50 proc. to zużyty na smażeniu frytek olej z sieci fast foodowej. Żeby było to możliwe, najpierw trzeba było zainwestować w odpowiednią technologię. Badania pochłonęły 0,5 mln randów. Inwestycja zwróciła się w ciągu pięciu miesięcy.

Woda jest pozyskiwana z dachu (850tys.l), a zakupy pakowane są w stare gazety.

Ngwenya Glass powstała w 1979 roku. Założyli ją Szwedzi. Przywieźli też maszyny i zatrudnili tubylców znających stare techniki wydmuchiwania szkła. Nagle fabryka przestała działać. W 1987 roku kupiła ją pochodząca z Estearn Cape rodzina Prettejohn, która kolekcjonowała słonie. Kilka miesięcy zajęło im przywrócenie fabryki do życia i odnalezienie starych pracowników fabryki, m.in. Sibusiso Mhlanga, mistrza wydmuchiwania szkła. Obecnie w fabryce, którą zarządza małżeństwo Chas i Cathy Prettejohn, pracuje 60 osób. Ze specjalnego balkonu można obserwować proces produkcyjny. Nam pozwolono przyjrzeć się produkcji z bliska. Manager fabryki oprowadził nas po niej i opowiedział o procesie tworzenia szklanych figurek.

 

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.