Szympansi raj

120 kg jedzenia dziennie zjadają 34 szympansy mieszkające w ośrodku Jane Goodall w RPA.

Wybraliśmy się do położonego ok. 15 km od Nelspruit założonego przez Jane Goodall rezerwatu dla szympansów. Po drodze zajrzeliśmy do muzeum starych samochodów w White River. Będąc już na terenie  ośrodka dla szympansów spotkaliśmy rodzinę żyraf. Najpierw zobaczyłam jedną żyrafę, stojąca bardzo blisko nas. Wysiadłam z samochodu, żeby jej się lepiej przyjrzeć. Okazało się, że był to żyraf. On też był mną zaciekawiony (przynajmniej tak mi się wydaje), bo patrzył na mnie i obniżał głowę. Miałam ochotę do niego podejść, ale pamiętałam ostrzeżenia Emmy, że żyrafy potrafią być niebezpieczne i niedawno jedna kopnęła turystkę i ją zabiła. Po drugiej stronie uliczki stała druga żyrafa – tym razem ona. Jak podjechaliśmy kawałek dalej to zobaczyłam też małe żyrafki. Znowu wysiadłam z samochodu, żeby lepiej móc obserwować rodzinny spacer żyraf.

Potem spędziliśmy godzinę w ośrodku Jane Goodall dla szympansów, W założonym w 2006 roku rezerwacie mieszkają obecnie 34 szympansy. Codziennie dostają 120 kg jedzenia: owoce, warzywa, orzechy macademii. Szympansy jedzą także mięso, ale nie w tym ośrodku.

Szympansy podzielone są tu na dwie grupy. Najpierw poznajemy pierwszą. Przewodnik rzuca im pokrojone na małe kawałki owoce i jednocześnie opowiada nam o nich ogólnie i o konkretnych osobnikach.  Dorosły szympans ma podobno rozum 6 – letniego dziecka.

Potem przechodzimy na drugą platformę. W pewnym momencie przewodnik mówi, że mamy kucnąć i w ten sposób schować się za ogrodzeniem. Wszystko po to, aby uniknąć dostania w głowę patykiem. Fałszywy alarm: Cozy chciał nas tak tylko nastraszyć. Ten 13 –letni szympans zachowuje się w ten sposób, aby zademonstrować swoją męskość, której został pozbawiony. Kupił go pewien Włoch, który wykorzystywał go jako maskotkę. Cozy miał pozować do zdjęć z turystami, a żeby był spokojny, właściciel go wykastrował. Szympans przez kilka lat mieszkał w małej klatce w skutek czego zanikły mu mięśnie. Kiedy w 2006 roku przyjechał do ośrodka ledwo się ruszał. Sprawność fizyczną odzyskał w 100 proc., zniszczeń psychicznych nie udało się odwrócić.

Charles pracował w cyrku, kiedy stał się zbyt duży, zamknięto go w małym , ciemnym pomieszczeniu.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.