„To właśnie Kuba” Lea Aschkenas

Kiedy wróciłam z Kuby czułam nostalgię. Najchętniej bym się tam przeprowadziła na stałe, gdyby nie to, że pamiętam jak wygląda życie w socjalizmie i nie jest to to, o czym bym marzyła. Kiedy zaczęłam czytać książkę „To właśnie Kuba” (tytuł oryginalny „Es Cuba”), wspomnienia ożyły.

Młoda Amerykanka Lea Aschkenas przyjechała na Kubę na kurs językowy, ale została dłużej. Swoją opowieść zaczyna od Copeli, kultowej hawańskiej lodziarni. To tam kręcono niektóre sceny kubańskiego filmu „Fresa y chocolate” („Truskawki i czekolada”). Następnie autorka prowadzi nas uliczkami stolicy Kuby przez codzienne życie Hawańczyków.  Jak sama pisze „moja książka jest historią o zmieniającej się Kubie, stojącej w rozkroku, między komunizmem a kapitalizmem. To opowieść o romansie z krajem i jednym z jego compañeros. Wreszcie jest to zapis osobistego spojrzenia na politykę i jej konfrontacji z niezmienną siłą historii”. Dla mnie jest to przede wszystkim historia o Kubańczykach i ich życiu codziennym.  Lea, która na Kubie spędziła w 2000 roku 10 miesięcy, mieszkała u kubańskiej rodziny, zakochała się w Kubańczyku i zyskała wielu przyjaciół, miała możliwość doznania jak naprawdę wyglądało życie na wyspie. Przekonała się, że w kraju, którym nie można kupić roweru, na półkach sklepowych często jest tylko olej, a braki w dostawach prądu są czymś powszechnych,  zawsze się znajdzie sposób, żeby coś załatwić. Jak to mówią Kubańczycy „Es Cuba”.

Czytanie tej książki było dla mnie niemal jak powrót na Kubę (tą jeszcze przed zmianami). Momentami czułam się jakby ktoś spisał moje myśli, spostrzeżenia, doświadczenia. Gorąco polecam tą książkę. Czytelnik zyskuje unikatową możliwość poznania Kubańczyków i realiów panujących na wyspie. To jedna z moich ulubionych książek.

OPIS Z OKŁADKI:

Poruszająca opowieść młodej Amerykanki, która przybywa na Kubę na kurs językowy i pozostaje tu na dłużej. Nawiązuje przyjaźnie z Kubańczykami, poznaje ich życie i poglądy. zafascynowana urodą wyspy i życzliwością jej mieszkańców, tropi ślady dawnej świetności tego kraju. Relacja Lei jest pełna życzliwości i zrozumienia dla kubańskiej kultury, tradycji i systemu politycznego. Mimo, że autorka nie zamierza ośmieszać stylu i warunków życia na wyspie, to jednak nie brak w tej książce groteskowych scen, dziwacznych postaci, kuriozalnych sytuacji spowodowanych rozporządzeniami władzy.

Na tym tle rozwija się osobista historia Lei i ej związku z młodym Kubańczykiem, w który dziewczyna boi się bez reszty zaangażować. Każdej miłej chwili z ukochanym towarzyszy bowiem natrętne pytanie: czy z jego strony to prawdziwa miłość, czy tylko sposób na wyrwanie się z przeklętej wyspy?

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.