Uśmiech aligatora

Kiedy pracowałam z Rose, zajmowałyśmy się też dwoma kajmanami szerokopyskimi  mieszkającymi u nas w ośrodku. To ciekawe gady z rodziny aligatorowatych. Jak się na nie patrzy, ma się wrażenie, że się uśmiechają. Ale jest to taki zdradziecki uśmiech.

Mają szerokie, krótkie zwężające się ku przodowi pyski, zadarte nozdrza i wystające wzgórki oczne. Ich grzbiet pokryty jest jasnooliwkowym pancerzem z płytek kostnych. Kajmany mają długi silny ogon. Mogą osiągać długość do 2,5 m. Dlatego w czasie mojego pobytu budowano im większą zagrodę z dużym zbiornikiem wodnym. Nasze aligatory na ogół wygrzewały się na słońcu. Uwielbiałam na nie patrzeć. Niby miały otwarte oczy, a w ogóle się nie poruszały. Nawet nie drgnęła im przysłowiowa powieka.

Największym zagrożeniem dla tych gadów jest degradacja ich siedlisk naturalnych oraz nielegalne polowania.

Samica składa ok. 25-30 jaj, z których po 70-90 dni wyklują się małe.

Kolejnym fajnym zwierzątkiem, które poznałam pracując z Rose była marmozeta (uistiti czarnoucha). Cechą charakterystyczną dorosłych osobników są kępki czarnych włosów rosnące w uszach. Co ciekawe marmozety w przeciwieństwie do innych małp nie mają paznokci, a  pazury. Te małe, szare lub czarne małpki z białymi akcentami na głowie osiągają wzrost do 22 cm i wagę do 350g.  Żyją do 20 lat. Podobno są bardzo inteligentne i zabawowe. Na pewno są szybkie. Kiedy próbowałam zrobić im zdjęcie, marmozeta ciągle mi przeskakiwała z jednego miejsca w inne.

Któregoś dnia Rose pozwoliła mi dać im jogurt truskawkowy. Umoczyłam w nim palec, a marmozeta zlizała go, jak jogurt się skończył polizała mnie po palcu. Potem dałam jej jeszcze trochę jogurtu.

Patronem medialnym projektu jest National Geographic Traveler.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.