Wakacje na wolontariacie

Jaden, wolontariusz, który opiekuje się wolontariuszami, odbiera mnie z lotniska. W tym tygodniu jestem jedyną nową osobą. Najpierw jedziemy na zakupy. W ośrodku bowiem zapewniają nam śniadania i obiady, kolacje musimy zrobić sobie sami, dlatego dwa razy w tygodniu można pojechać na zakupy.

Przed supermarketem poznaję innych wolontariuszy Gartha i Kate z Wielkiej Brytanii, Wuyou z Chin, Cintię z Chile, Mieke z Belgii, Laurę z Australii i Inę z Norwegii. Kate będzie moją współlokatorką. Wszyscy mieszkamy oddalonym o parę minut jazdy samochodem od ośrodka domu dla wolontariuszy. Jest w nim 7 sypialni, pokój telewizyjny, jadalnia, kuchnia, łazienki i toalety oraz taras z basenem. Razem z Kate mieszkamy we dwie w sześcioosobowym pokoju. Są w nim trzy dwupiętrowe łóżka i mamy własną łazienkę. Pozostałe pokoje w większości są dwuosobowe. Toalety i łazienki są na korytarzu. W domu mamy też 4 koty – jeden Tickle mieszka u nas w pokoju. W nocy przyszła do mnie (bo to jest kocica), żebym ją pogłaskała.

W sumie jest nas 12 wolontariuszy. Niektórzy przyjechali na kilka miesięcy, inni na dwa tygodnie. Nie mogę się doczekać pierwszego dnia pracy, mimo, że jestem strasznie zmęczona po podróży nie mogę zasnąć z ekscytacji.

Patronem medialnym projektu jest  National Geographic Traveler. 

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.