Wielkie karmienie

Podjechaliśmy samochodem pod zagrodę, w  której mieszkały trzy lwy. Poofy mówi, żebyśmy wyjęli z paki trzy łby (dwa krowie i jeden koński). Ledwo jestem w stanie go podnieść. Potem kładziemy je w wyznaczonych miejscach w małej klatce w środku dużej zagrody, lwy bacznie na obserwują nie mogąc się doczekać swojego posiłku. Ledwo wyszliśmy i drzwi zagrody się za nami zamknęły otworzyły się wejście z drugiej strony, lwy rzuciły się na swoje jedzenie. Drzwi za nimi się zamknęły my zaś sprawnie weszliśmy do ich dużej zagrody, żeby posprzątać. Jak będę kończyły jeść, będziemy musieli szybko opuścić ich zagrodę, żeby można było je z powrotem tam wpuścić. To część wielkiego karmienia po stronie lwów, które odbywa się dwa razy w tygodniu. Jedzenie dostają wtedy także lamparty, serwale karakale i wilki.

Wejście do klatki do karakali jest podwójne, najpierw wchodzi się przez pierwsze drzwi do małego pomieszczenia (korytarza), dopiero jak się je zamknie można otworzyć drugie drzwi prowadzące bezpośrednio do klatki. Jak się wychodzi tak samo, najpierw wchodzi się do tego pomieszczenia zamyka drzwi do klatki, a  dopiero potem otwiera drugie drzwi. Podczas karmienia wchodzimy przez pierwsze drzwi, zamykamy je, a potem otwieramy drugie. Ręce z mięsem trzymamy na dole, tak aby Jack i Amy mogły po nie łatwo sięgnąć. Jak pisałam poprzednio Max jest zamknięty w specjalnej klatce i dostaje jeść jako trzeci. Podobnie karmimy serwale, otwieramy drzwi klatki, wchodzimy trzymając nisko mięsko, ew. pierwszy kawałek wrzucamy przez ogrodzenia, a potem wchodzimy i kładziemy im resztę przed nosem. Mischiefa i Panthera zamykamy w środkowej klatce (ich klatka składa się z trzech części) i dwóch wolontariuszy wchodzi do dwóch oddzielonych części  i kładzie jedzenie w wybranym miejscu, potem Pantherę wpuszczamy do jednej części, a Mischief do drugiej. Na czas jedzenia są odgrodzone.

Patronem medialnym projektu jest  National Geographic Traveler. 

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.