Wolontariat z gepardami

Moje plany na ten rok nieco uległy zmianie, a wszystko przez lamparty, czyli moje ukochane dzikie koty.

Kiedy przypadkowo natknęłam się na ośrodek dla gepardów, w którym również są lamparty postawiłam wszystko na głowie. Cheetah Experience to ośrodek, którego celem jest odbudowanie populacji gepardów i wypuszczenie ich na kontrolowaną wolność. Ośrodek założyła Riana Van Nieuwenhuizen w 2006 roku, o której więcej napiszę innym wpisie.

Jeszcze przed wyjazdem dokładnie przeczytałam wszystkie informacje znajdujące się na ich stronie internetowej i śledziłam stronę ośrodka na facebooku.  Na pierwszej opisani są pracownicy Cheetah Experience i mieszkające tam zwierzęta. Oprócz wspomnianych gepardów i lampartów, są tam lwy, karakale, serwale, surykatki i dwa dorosłe wilki. Jak na razie moimi wirtualnymi ulubieńcami są lamparty 4 – letni Mischief i urodzony w listopadzie 2012r. Zorro. Strasznie chciałabym móc się nim opiekować, jak już będę w ośrodku.  W ogóle najbardziej chciałabym pracować z lampartami. Ale chciałabym poznać wszystkie zwierzaki. Fajnie byłoby też pobyć trochę z wilkami. To były jedyne dzikie zwierzęta, których się kiedykolwiek bałam. Po przeczytaniu książki  „Żyjący z wilkami”, którą gorąco polecam,  strach znikł, a  przynajmniej tak mi się wydaje. Będę miała okazję sprawdzić to w realu. Przynajmniej taką mam nadzieję.

Tak więc znowu lecę do RPA, najpierw do Johannesburga, a stamtąd tym razem w dół do Bloemfontein. Jak to ktoś pięknie powiedział, kiedy raz twoja noga postanie w Afryce, zawsze będziesz tam wracał.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.